X-Men: od czego zacząć czytanie komiksów
15.09.2026
Najlepiej zacząć od dwóch klasycznych historii z przełomu lat 70. i 80.: Sagi Mrocznego Feniksa (Dark Phoenix Saga) i Dni Przyszłości, Których Nie Było (Days of Future Past) — obie napisał Chris Claremont z rysownikiem Johnem Byrne'em. Jeśli wolisz zupełnie świeży punkt wejścia bez balastu pół wieku continuity, dobrym wyborem jest House of X / Powstanie X Jonathana Hickmana z 2019 roku, które na nowo zdefiniowało cały koncept serii.
Dlaczego X-Men to trudniejszy start niż Spider-Man czy Batman
X-Men zadebiutowali w 1963 roku (X-Men #1, Stan Lee i Jack Kirby), ale seria naprawdę zyskała rozpoznawalną tożsamość dopiero za sprawą Chrisa Claremonta, który scenariopisarstwo przejął w 1975 roku i prowadził serię nieprzerwanie przez kolejnych szesnaście lat — to jeden z najdłuższych, nieprzerwanych okresów pracy jednego twórcy nad jedną serią w historii komiksu superbohaterskiego. Problem dla nowego czytelnika polega na tym, że drużyna X-Men liczy dziś kilkadziesiąt postaci, z których wiele umierało, wracało do życia i zmieniało przynależność zespołową wielokrotnie — sama próba ogarnięcia "kto jest kim" bywa zniechęcająca, zanim jeszcze przeczyta się pierwszy zeszyt.
Dwie klasyczne sagi na start
Saga Mrocznego Feniksa (1980)
Jean Grey zdobywa kosmiczną moc Feniksa, która stopniowo ją korumpuje, prowadząc do jednej z najbardziej tragicznych historii w komiksie superbohaterskim. To wciąż punkt odniesienia dla większości późniejszych opowieści o postaci.
Dni Przyszłości, Których Nie Było (1981)
Krótka, dwuczęściowa historia pokazująca dystopijną przyszłość, w której mutanci są tropieni przez roboty Sentinele. Mimo zaledwie dwóch zeszytów objętości, to jedna z najczęściej cytowanych i adaptowanych historii X-Men — również w filmie z 2014 roku.
Nowy początek: House of X / Powstanie X
W 2019 roku Jonathan Hickman poprowadził relaunch serii, który wprowadził koncepcję Krakoa — wyspy-państwa mutantów z własnym rządem i prawami. To świadomie zaprojektowany punkt wejścia dla nowych czytelników, niewymagający znajomości wcześniejszej continuity, a jednocześnie doceniany przez długoletnich fanów za odważne przemodelowanie całej mitologii serii.
X-Men po polsku — krótka historia wydań
W Polsce X-Men po raz pierwszy ukazali się nakładem wydawnictwa TM-Semic od 1992 roku, w klasycznym, zeszytowym formacie tamtej epoki. Po zakończeniu działalności TM-Semic prawa do Marvela przejął Egmont, który wydaje serię do dziś, w tym klasyczne historie w twardej oprawie w ramach kolekcji WKKM. Kolejność czytania warto więc traktować bardziej tematycznie niż wydawniczo — te same historie były przedrukowywane przez różnych wydawców na przestrzeni trzech dekad, w różnych formatach i tłumaczeniach.
Kolejność tematyczna zamiast chronologicznej
- Klasyczny, przygodowy ton: Saga Mrocznego Feniksa, Dni Przyszłości, Których Nie Było.
- Nowoczesny, konceptualny relaunch: House of X / Powstanie X i dalsza era Krakoa.
- Skupienie na jednym bohaterze: warto uzupełnić lekturę o osobne serie, np. Wolverine'a, który przez większość historii X-Men był jedną z kluczowych postaci zespołu.
Ile kosztują komiksy X-Men po polsku
Nowe wydania miękkookładkowe kosztują zwykle 30–60 zł, a zbiorcze wydania w twardej oprawie — 60–120 zł. Starsze zeszyty TM-Semic z lat 90. bywają trudniejsze do znalezienia w dobrym stanie, a ich cena zależy głównie od konkretnego numeru i stanu grzbietu. Kupując komiksy używane zamiast nowych wydań, można sporo zaoszczędzić — w naszej ofercie komiksy z kategorii X-Men są wyceniane indywidualnie, na podstawie realnego stanu egzemplarza, a nie ryczałtowo.
FAQ
Od czego zacząć czytać X-Men?
Najlepiej od Sagi Mrocznego Feniksa lub Dni Przyszłości, Których Nie Było — obie to zwarte, samodzielne historie z klasycznego okresu Chrisa Claremonta.
Czy trzeba znać całą historię X-Men, żeby zrozumieć nowe komiksy?
Nie — relaunch House of X z 2019 roku został zaprojektowany właśnie jako punkt wejścia dla nowych czytelników, bez wymogu znajomości wcześniejszej continuity.
Kto wydawał X-Men w Polsce?
Najpierw TM-Semic od 1992 roku, a od początku lat 2000. licencję na Marvela w Polsce przejął Egmont, który wydaje serię do dziś.
Czy X-Men i Wolverine to ta sama seria?
Wolverine to jedna z postaci drużyny X-Men, ale ma też własne, osobne serie komiksowe — warto czytać je równolegle, nie zamiast głównej linii X-Men.